o mnie

Moje zdjęcie
Cechy charakteru w postaci sumienności i rzetelności, szeroka wiedza w szczególności z zakresu prawa rodzinnego, prawa pracy, prawa zobowiązań oraz doświadczenie procesowe gwarantują prowadzenie spraw w sposób profesjonalny i skierowany na osiągnięcie właściwego rezultatu.

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Ochrona przedemerytalna w ramach umowy na czas określony

Ostatnio zajmowałem się interesującym, choć na pierwszy rzut oka nie do końca jasnym zagadnieniem związanym z ochroną przedemerytalną. Problematyka dotyczyła zastosowania przepisu art. 39 Kodeksu Pracy wobec pracowników zatrudnionych na umowę o pracę na czas określony.

Warto w tym miejscu przywołać wspomniany powyżej przepis. W myśl dyspozycji zawartej w art. 39 Kodeksu Pracy: Pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę pracownikowi, któremu brakuje nie więcej niż 4 lata do osiągnięcia wieku emerytalnego, jeżeli okres zatrudnienia umożliwia mu uzyskanie prawa do emerytury z osiągnięciem tego wieku.

O ile nie ulega wątpliwości, że przepis ma zastosowanie wobec pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę na czas nie określony, o tyle kwestią problematyczną jest zakres jego obowiązywania względem pracowników zatrudnionych na podstawie umów terminowych.

Przede wszystkim należy zauważyć, że jak większość przepisów Kodeksu Pracy korzystnych dla pracownika, tak i ten dotyczący ochrony przedemerytalnej nie obejmuje umów na okres próbny. Natomiast zastosowanie przepisu w zakresie umowy o pracę na czas określony podlega dodatkowemu, istotnemu ograniczeniu. Pracownicy, którzy zawarli umowy na czas określony, będą objęci ochroną jedynie wówczas, jeżeli okres obowiązywania umowy umożliwia uzyskanie prawa do emerytury, a więc osiągnięcie wieku emerytalnego.

W tym miejscu, pomijając analizę pojęcia „wiek emerytalny”, które nie jest jednoznaczne (zainteresowanych odsyłam do Ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 17 grudnia 1998 r.), warto wskazać na przemyślany ruch ustawodawcy, dzięki czemu jedynie długoterminowe umowy na czas określony przy odpowiednim wieku/stażu pracy pracownika będą objęte „ochroną przedemerytalną”.

W odróżnieniu od prostego zastosowania analizowanego przepisu wobec umów na czas nieokreślony pracownicy zatrudnieni na umowy terminowe zostaną objęci ochroną po spełnieniu jednocześnie dwóch warunków:
a) jeśli brakuje im nie więcej niż 4 lata do osiągnięcia wieku emerytalnego,
b) jeśli czas, na jaki została zawarta umowa terminowa, na podstawie której są oni zatrudnieni, pozwala na osiągnięcie wieku emerytalnego.

Drugi z warunków wynika z faktu, że wszelkie umowy terminowe, których okres obowiązywania upływa przed osiągnięciem ustawowego wieku, nie są obejmowane dyspozycją art. 39 Kodeksu Pracy, a tym samym pracownicy nie mogą się na taką ochronę powoływać.

W wyroku z dnia 27 lipca 2011 r. sygn. akt II PK 20/11 Sąd Najwyższy jednoznacznie określił ramy zastosowania przepisu o ochronie emerytalnej do umów terminowych: Jeśli osiągnięcie wieku emerytalnego i uzyskanie w związku z tym uprawnień emerytalnych w ramach obecnie trwającego stosunku pracy nie byłoby możliwe, to art. 39 KP nie znajdzie zastosowania…
Dalej w uzasadnieniu czytamy:
Wypada także dodać, iż cechą charakterystyczną umowy o pracę na czas określony, w przeciwieństwie do umowy o pracę na czas nieokreślony, której istotę stanowi niemożność przewidzenia a priori czasu jej trwania, jest z góry ustalony okres jej trwania. Co więcej, upływ tego okresu stanowi skutek rozwiązujący tę umowę. Zawarcie umowy o pracę na czas określony, który upłynie, zanim pracownik osiągnie wiek emerytalny pozwalający mu na uzyskanie prawa do emerytury, musi zatem powodować uznanie, iż taka umowa w ogóle nie jest objęta dyspozycją art. 39 KP. Nawet w przypadku nierozwiązania jej przed upływem okresu, na który została zawarta, pracownik nie osiągnie bowiem celu, którego ochronie przepis ten ma służyć.
 
Wobec powyższych uwag w konkretnym przypadku (choć nie zawsze) korzystne dla pracownika może być zawarcie umowy terminowej na wydłużony okres – jeżeli pracodawca nie zorientuje się, jakie niesie to ze sobą konsekwencje, to dzięki temu pracownik będzie dodatkowo chroniony przed rozwiązaniem umowy na czas określony.

wtorek, 17 grudnia 2013

Z JEGO WINY


Rozwiązanie małżeństwa przez rozwód następuje na skutek orzeczenia sądowego. Każdy z małżonków posiada legitymację czynną do wszczęcia postępowania, przy czym żądanie musi być uzasadnione zupełnym i trwałym rozkładem pożycia, to jest zanikiem więzi (fizycznych, duchowych i gospodarczych) łączących małżonków.

Obligatoryjnym elementem wyroku rozwodowego jest wskazanie, kto ponosi winę za stan uzasadniający orzeczenie rozwodu. W wyjątkowych przypadkach sąd na zgodny wniosek małżonków nie orzeka o winie. Na gruncie prawa rodzinnego w zakresie zastosowania do wyroku rozwodowego pojęcie winy należy interpretować szeroko. Obejmuje zarówno winę umyślną, jak i nieumyślną, a decydujące znaczenie ma rozkład pożycia. Podstawą przyjęcia winy małżonka jest ustalenie, że jego zachowanie przyczyniło się do powstania lub pogłębienia rozkładu, natomiast za obojętne dla oceny winy uznaje się, w jakim stopniu każde z małżonków przyczyniło się do tego.

Przykładowe przyczyny rozkładu pożycia (zawinione zachowania):
  • zdrada, jak również same pozory zdrady – SN z dnia 19 grudnia 1950 r., sygn. akt C 322/50: [Z]amieszkanie kobiety zamężnej w jednej izbie z innym mężczyzną w warunkach stwarzających pozory zdrady małżeńskiej i to trwające stale, przez dłuższy okres czasu, może być uznane za zawinioną przez nią przyczynę rozkładu pożycia małżeńskiego bez potrzeby zakwalifikowania tego jako cudzołóstwa;
  • naruszenie podstawowych obowiązków małżeńskich – SN z dnia 29 czerwca 2000 r., sygn. akt V CKN 323/00: [G]dy wina małżonka w rozkładzie pożycia jest następstwem naruszenia przez niego obowiązków wynikających z przepisów prawa rodzinnego recypujących akceptowane powszechnie zasady moralne;
  • nastawianie na życie, bicie, znieważenie;
  • opuszczanie domu z przyczyn niezależnych od drugiego małżonka – niepowodowanych przez niego;
  • nielojalność – donoszenie na współmałżonka do prokuratury i innych organów, wyprowadzenie wspólnych pieniędzy;
  • egoizm – brak wsparcia w realizacji planów i ambicji drugiego małżonka;
  • unikanie podjęcia pracy zarobkowej;
  • zmiana religii – z uwagi na swobodę wyznania przyczyną rozkładu małżeństwa może być nie tyle sama zmiana religii, co raczej konsekwencje dotyczące zachowania małżonka, który po zmianie wyznania narusza uczucia religijne drugiego.

W związku z powyższym wyróżnia się następujące rodzaje orzeczeń sądowych:
a) rozwiązanie małżeństwa bez orzekania o winie (w sytuacji zgodnego wniosku małżonków),
b) rozwiązanie małżeństwa z (wyłącznej) winy jednego z małżonków,
c) rozwiązanie małżeństwa z winy obojga małżonków,
d) rozwiązanie małżeństwa z uznaniem, że żaden z małżonków nie ponosi winy za rozkład pożycia.

Każde z tych orzeczeń powoduje, że z uprawomocnieniem się wyroku małżeństwo przestaje istnieć pod względem prawnym i tym samym ustają wszelkie skutki, jakie wywoływało. Warto natomiast wyróżnić na tle powołanych wyżej orzeczeń sądowych rozwiązanie małżeństwa z (wyłącznej) winy jednego z małżonków, albowiem w istotny sposób wpływa na kształt obowiązku alimentacyjnego między małżonkami.

W przypadku każdego innego orzeczenia sądowego o rozwiązaniu małżeństwa przez rozwód obowiązek alimentacyjny uzależniony jest od wystąpienia określonej sytuacji materialnej uprawnionego – niedostatku rozumianego jako brak własnych środków (zarobków lub dochodów) oraz możliwości zaspokojenia potrzeb uprawnionego, które należy uznać za uzasadnione w jego konkretnej, rozpatrywanej zawsze indywidualnie sytuacji życiowej (społecznej, zdrowotnej, wiekowej itp.). Obowiązek ten ma ponadto charakter tymczasowy i wygasa wraz z zawarciem kolejnego małżeństwa przez uprawnionego albo z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu (ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd może ten termin wydłużyć).

Orzeczenie rozwiązania małżeństwa z (wyłącznej) winy jednego małżonka powoduje powstanie kwalifikowanej formy obowiązku alimentacyjnego. Zgodnie z art. 60 §2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego: Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.

Znaczące różnice w sposób wyraźny widoczne są przy zestawieniu obu form obowiązku alimentacyjnego (patrz: tabela niżej).

Zwykła forma obowiązku alimentacyjnego
Forma kwalifikowana (art. 60 §2 k. r. i o.)
1.       niedostatek;





2. dostarczanie środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom;





3. możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego;






4. charakter tymczasowy (pięć lat, może zostać przedłużony.
1. pogorszenie sytuacji materialnej – zmniejszenie ilości środków pozostających do dyspozycji małżonka niewinnego, jak i zwiększenie zakresu jego usprawiedliwionych potrzeb;
2. przyczynianie się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb – podczas oceniania należy brać pod uwagę zasadę równej stopy życiowej, możliwości zarobkowe (w mniejszym zakresie niż przy formie zwykłej) oraz usprawiedliwione potrzeby (rozszerzony zakres);
3. brak takiego zapisu – brak takiego zapisu jest celowy, ponieważ forma kwalifikowana ma niejako charakter sankcji, który nie powinien być stricte uzależniony od możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego;
4. bezterminowy.


Jak wynika z powyższych uwag, kwalifikowana forma obowiązku alimentacyjnego ma znacznie szerszy charakter, a jej celem jest nie tyle zapewnienie usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego, co raczej ukaranie małżonka winnego rozkładu pożycia (wskazuje na to jej wymiar sankcjonujący).

Należy jednak pamiętać, że obowiązek alimentacyjny w każdej formie wygasa wraz z zawarciem nowego małżeństwa przez uprawnionego, jak również może zostać zmieniony przez sąd w razie zmiany stosunków (art. 138 k. r. i o.).

czwartek, 12 grudnia 2013

ODPOWIEDZIALNOŚĆ WSPÓLNIKA WSTĘPUJĄCEGO DO SPÓŁKI CYWILNEJ

Zasady dotyczące funkcjonowania spółki cywilnej zostały zawarte w art. 860-875 k.c. We wskazanych przepisach nie uregulowano jednak w żaden sposób kwestii zmiany podmiotowej spółki cywilnej w zakresie wstąpienia do niej nowego wspólnika poza możliwością wejścia do niej w ramach dziedziczenia udziałów po zmarłym wspólniku.

Wobec powyższego ugruntowały się dwa przeciwstawne poglądy:
a) konserwatywny – wstąpienie do spółki cywilnej nowego wspólnika nie jest możliwe, a przejęcie przez niego zobowiązań spółki może odbywać się jedynie przez rozwiązanie pierwotnej spółki i zawiązanie nowej już z udziałem „wstępującego”;
b) elastyczny – nowy wspólnik może wstąpić do spółki cywilnej bez konieczności rozwiązywania pierwotnej i zawiązywania nowej spółki, o ile uzyska zgodę pozostałych wspólników i zostanie zmieniona umowa spółki cywilnej.

W mojej opinii jedynie elastyczne podejście do zmian podmiotowych spółki cywilnej jest prawidłowe. Przede wszystkim zasada swobody umów zawarta w art. 3531 k.c. wskazuje, że na każdym etapie działalności spółki cywilnej możliwe są zmiany podmiotowe, ponieważ decydujące znaczenie ma wola stron umowy, które mogą dowolnie kształtować sferę podmiotową spółki cywilnej. Ponadto uniemożliwienie wspólnikom spółki cywilnej dokonywania takich zmian mogłoby zostać uznane za niezasadne z uwagi na fakt, że zmiany takie mogą zachodzić w spółkach prawa handlowego. W szczególności należy zwrócić uwagę, że w spółce cywilnej kwestia odpowiedzialności solidarnie obciążającej wspólników jest znacznie przejrzystsza niż w przypadku innych rodzajów spółek.

Także orzecznictwo jednoznacznie wskazuje, że zmiana podmiotowa spółki cywilnej może odbywać się w sposób elastyczny w postaci wyrażenia woli wspólników (por. uchwałę SN z dnia 21 listopada 1995 r., sygn. akt III CZP 160/95, jak również wyrok SN z dnia 7 grudnia 2005 r., sygn. akt V CK 434/05, wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 13 września 2012 r., sygn. akt II SA/Go 529/12, wyrok SA w Łodzi z dnia 23 kwietnia 2013 r., sygn. I ACa 1421/12).

Interesującym zagadnieniem jest kwestia odpowiedzialności nowego wspólnika za zobowiązania:
1) jednorazowe – upływ czasu nie wpływa na rozmiar świadczenia, a co najwyżej wiąże się z terminem jego wykonania (zakup towaru, zaciągnięcie kredytu);
2) okresowe – stałe dostarczanie przez okres trwania stosunku zobowiązaniowego w określonych, powtarzających się odstępach czasu pewnej ilości rzeczy zamiennych lub kwoty pieniędzy, które jednak nie składają się na określoną z góry całość, lecz każda z części jest samoistnym świadczeniem (renta, czynsz, alimenty);
3) ciągłe – nie sposób w nim wyodrębnić poszczególnych działań dłużnika, które mogłyby być potraktowane jako samoistne świadczenia albo jego części. Ich istota sprowadza się bowiem do określonego, stałego zachowania się dłużnika w czasie trwania zobowiązania (dostarczanie gazu lub energii, prowadzenie rachunku bankowego, świadczenie usług marketingowych).

W myśl reguły, że za zobowiązania spółki cywilnej odpowiadają osoby, które w chwili ich powstania były wspólnikami spółki, wstępujący nie będzie odpowiadał za zobowiązania jednorazowe powstałe przed jego przystąpieniem. Podobnie z uwagi na możliwość podziału zobowiązań okresowych wstępujący będzie odpowiadał jedynie za tę ich część, która powstała po jego przystąpieniu.
Ponadto w obu przypadkach należy przyjąć, że w myśl art. 3531 k.c. wstępujący może przyjąć odpowiedzialność także za wcześniejsze zobowiązania spółki – podjęte przed jego wstąpieniem do spółki.

W inny sposób rozstrzyga się kwestię zobowiązań ciągłych. W tym wypadku należy wskazać, że charakter tego typu zobowiązań skutkuje koniecznością przyjęcia odpowiedzialności za nie przez wstępującego. Taka sytuacja zachodzi w szczególności, jeżeli w wyniku następczego nienależytego wykonywania zobowiązania nastąpiło oświadczenie w zakresie rozwiązania bądź odstąpienia od umowy, których rezultatem było powstanie roszczenia. Powyższy wywód pozostaje w zgodzie z tezą zawartą w wyroku SN z dnia 25 lipca 2002 r., sygn. akt III CKN 1063/2000: odpowiedzialność wspólnika spółki cywilnej za zobowiązania spółki (art. 864 kc) obejmuje zobowiązania powstałe wskutek odstąpienia przez kontrahenta spółki od umowy, z żądaniem zwrotu świadczenia, niezależnie od składu osobowego spółki cywilnej z daty zawarcia tej umowy.


Mimo że wstępujący nie brał udziału przy zawieraniu zobowiązania o charakterze ciągłym, to zgodnie z powyższą argumentacją ponosi za nie odpowiedzialność, w tym odpowiedzialność za nienależyte wykonywanie. Należy szczególnie podkreślić, że w tym wypadku zmiana podmiotowa mogłaby dotyczyć wszystkich wspólników, a wówczas wierzyciel byłby uprawniony do skutecznego dochodzenia swoich roszczeń nie od pierwotnych wspólników spółki cywilnej, z którymi zawierał zobowiązanie o charakterze ciągłym, ale od aktualnych wspólników spółki cywilnej, na potrzeby niniejszego artykułu zwanych wstępującymi.